grudnia 05, 2017

Przygotowania



      
 

Grudzień to taki specyficzny miesiąc są mikołajki, święta wszystko nabiera zupełnie innego koloru, na ulicach i w oknach mienią się światełka no nie ma, co grudzień jest magiczny. 

       Ale ale za nim się tak stanie ludzie się zabijają w sumie to kobiety by w domu było czysto i lśniąco niczym u Perfekcyjnej pani domu, wiecie, co mam na myśli każda półeczka każdy zakątek musi być wylizany wydmuchany, oczywiści nie zapominajmy o zakupach prezentach i to wszystko powoduje, że zamiast się radować, odpocząć z rodziną i przyjaciółmi święta i przygotowania do nich są jedna wielka harówka. Znam to bardzo dobrze z rodzinnego domu, ale dotąd ja sama tak robiłam, że w wigilię padałam na pysk i tyle było ze świętowanie ludzie szli na Pasterkę a ja się grzecznie lulałam pod kołderką z wyczerpania.  Tym razem postanowiłam, ze będzie zupełnie inaczej już od listopada robiłam powolne porządki poukładam w szafkach, wyszorowałam okna tak wiecie na błysk ze teraz można przetrzeć szatka i gotowe zabawki, meble itd. powycierane i poukładane. 
            Zakupów w sumie raczej wielkich robić nie będziemy jedynie na makówki (wiecie, że przez 24 lata nie miałam pojęcia o istnieniu takiej potrawy, ale gdy ja tylko spróbowałam przepadłam na na zawsze) i chlebek jak wrócimy by wyjąc z zamrażalnika reszta będzie od babci, hihi, więc to nas ominie. Prezenty  dostarczył kurier i już czekają sobie grzecznie na zapakowanie. Pierniczki zrobione..... były :D w weekend robię drugą partie bo już praktycznie wszystko zniknęło z pudełek a obiecałam że zabiorę ze sobą do rodziców.
            Wiem wiem ktoś powie, że ja sobie tak mogę, bo siedzę w domu na dupie nie pracuje itd., ale ja sobie dzieliłam prace po trochu na każdy dzień tak, że nawet gdybym pracowała to dałabym radę na spokojnie. Jedynie w sobotę miałam sporo do zrobienia, bo okna przebrałam wytarłam kurze, ale w sumie u mnie często w sobotę robi się większe porządki na cały tydzień, bo jest mój A by mógł spojrzeć na dzieciaki tak, więc nie była to nowość. A teraz już tylko mogę oddawać się przyjemnością.
            Na komodzie mieni się kolorami choinka na oknach przyklejone ozdoby, a jutro będziemy robić kartki świąteczne ( tak robimy je praktycznie, co roku) jednym słowem u nas są już święta. Dzieciaki też już ubrały swoja choinkę i czekają na 06.12.2017 by znaleźć coś pod choinka od Świętego Mikołaja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger