Po tak długiej przerwie jest bardzo ciężko wrócić, ale za namową
mojego męża i pewnej kobiety A… postanowiłam spróbować jeszcze raz zobaczymy jak
będzie tym razem nie zamierzam sobie ani wam czegokolwiek obiecywać, bo później
ma się tylko wyrzuty sumienia jak coś nie wychodzi.
Swój powrót postawiłam uczcić małymi zmianami i tak dzięki Zaprojektowany przez BiZkettE1 / Freepik powstał mój nowy piękny wektor..
Wydaje mi się ze powinnam się trochę
wytłumaczyć, czemu znowu zniknęłam sprawa jest bardzo prosta brak wyświetleń bardzo
pociął mi skrzydła i tak z 200-600 (tak wiem dla niektórych to bardzo mało dla
mnie wspaniały wynik) wynik spadł do 30, jak to się mówi pies z kulawą noga tu
nie zaglądał przez bardzo długi czas wiec i ja przestałam tu zaglądać, choć
gdzieś w głębi duszy bardzo mi tego brakowało.
Pewnego sobotniego wieczoru moja A…. zapytała, czemu już nie
piszesz i oczywiście szybko, odpowiedziałam, że wyświetlenia ba bla, bla, ale
od tego dnia ta myśl nie dawała mi spokoju, czemu już nie piszesz? Przecież
było to moje marzenie itd. W końcu ktoś tu zaglądał, przecież nie od razy Rzym zbudowana
….
Cała te rozmyślanie zajęło mi dobrych kilka dni aż wstałam
odkurzyłam komputer i jestem …..
No dobrze teraz co u
Nas od tego czasu?
Jak wiadomo Józio
przestał być małym przedszkolnym chłopcem stał się jak ze dorosłym
pierwszoklasistą o tym na pewno powitanie oddzielny wpis.
Maja mała buntowniczka jest dzielną przedszkolaczka, przyszłą gwiazda tańca z całą paletą barw buntu.
Ja cóż zaczęłam razem z Józiem trenować
KARATE ba nawet podeszłam do
pierwszego egzaminu i tak o to stałam się dumną posiadaczką Białego Pasa. Bardzo długo mówiłam, że
to dla Józio, że ja wcale nie chciałam…… tak naprawdę guzik prawda strasznie Mnie
to kręciło i kręci nadal, ale po kontuzji kolana tak ciężko się zebrać, zabrać
kimono i iść na salę ( to po raz kolejny potwierdza, że jak się dłuższy czas czegoś
nie robi to ciężko jest wrócić, ( Ale droga Aniu B. system motywacji z dnia na
dziej jest coraz większy czytaj przyszedł mój stabilizator i widzimy się już we
wtorek. Muszę wam powiedzieć, że ma kobieta zaparcie tylko pozazdrościć).
No i zostałam zarażona pewna choroba niestety nie ma na nią
w aptece leków. Jedyny środek dostępny jest w pasmanterii gdzie można zdobyć
masę sznurków, sznureczków. Choroba ta to MAKRAMA
…
Jest jeszcze jedna rzecz, która strasznie za mną chodzi a mianowicie
chciałabym się zapisać na kurs języka niemieckiego,
bo po pierwsze mieszkam w rejonie gdzie ten język się przydaje a po drugie Józef
właśnie rozpoczął przygodę z tym językiem a Ja ni w ząb nie pani maju. Człowiek nawet nie jest w stanie mu
pomóc w nauce. Trzymać kciuki w poniedziałek powinno się coś więcej wyjaśnić z
tym kursem ..
Nie wypada zapomnieć, że przez te 4 miesiące kilkukrotnie
zmieniłam kolor i długość włosów, zrobiłam kolejny tatuaż.
A co u was słychać ciekawego ?


Pozmieniało się u Ciebie :) Rozumiem ból ze spadającą liczbą wyświetleń, mam niestety podobnie. Trochę inne liczby, ale ta sama proporcja. Strasznie to demotywujące. Nie przestałam pisać, ale coraz mniej mi się chce, gdy pomyślę, że poświęcę kilka godzin na przygotowanie tekstu, a przeczyta to garstka osób. Ale wiem, że w tej garstce mam naprawdę wiernych, oddanych czytelników, którzy czekają na kolejne teksty, więc warto :)
OdpowiedzUsuń