Przez te kilka dni w miesiąc tych kobiecych, kim jesteś oazą spokoju, huraganową panienką czy tak jak ta tykającą bombą atomową ej słowo bomby Iranu to przy mnie mały pikuś. Postanowiłam że o tym napiszę bo chyba jestem fenomenem ej serio serio .
Od zawsze, kiedy zbliżały się te dni byłam
lekko nie znośna, ale od urodzenia najpierw Józia a teraz Mai to przeobrażam się
niczym Maska on był bynajmniej śmieszy, bo ze mną o raczej nie idzie wytrzymać Ja
sama ze sobą nie wytrzymuje. Tak po ciuchu wam powiem, że ja się czasem
zastanawiam jak ten mój małż jeszcze nie spakował walizek i nie poszedł w siną
dal.
No, ale do rzeczy każda z nas na ten PMS w mniejszym lub
większym stopniu mnie się dostał właśnie ten największy stopień zniosła bym
płacze ej czekolada była by najlepszą opcją ale nie ja muszę z grubej rury od
razy jestem jak tykająca Bomba nawet lekkie spóźnienie się męża cz dzieciaki za
wolno coś robią można by takich sytuacji mnożyć mnie doprowadzają do kurwicy
tak to jest bardzo odpowiednie określenie ale najgorszy jest ten stan w głowie
nie mogę patrzeć na siebie w lustrze, nie jestem w stanie nic na siebie założyć
najlepiej siedziała bym tylko w domu, ale to jeszcze jest spoko najgorsze, że
ja się robie agresywna kiedyś dostawało się Józiowi a teraz żeby już nie pogarszać
sytuacji, jaka jest między nami rozwalam naczynia w domu, najlepiej bym się spakowała
i gdzieś pojechała, bo jeszcze dochodzi rozwód z mężem.
Szczerze wykańcza mnie to i to bardzo, ale żeby nie było ja już
byłam z tym i u lekarza” kobieciarza”, ale też poniekąd z tym problemem
chodziłam do psychologa ale Pani psycholożka patrzyła na mnie jak na debila
takiego któremu nie można już pomóc, że sobie to wymyślam ej gdybym miała taką bujną
wyobraźnie to ja bym ni czyn J.K. Rowling napisała bym Harrego Pottera i była bym jedną z najbogatszych a tu taki zonk
i muszę się z tym męczyć każdego miesiąca. Oczywiście wraz z pojawieniem się
tego i owego wszystko mija i znów wracam do poprzedniego stanu znośności.
A może któraś z was
też ma taki problem i znalazła lekarstwo na taki stan….. POMOCY
PS . Zagląda tu sporo osób bardzo chętnie dowiem się Waszych
opinii na temat tego miejsca, postów a może chcieli byście się czegoś
dowiedzieć o nas. Śmiało pisz będzie mi bardzo miło jeżeli podzielicie się ze mną swoimi
spostrzeżeniami.
Ja te dni przechodzę dość spokojnie. Na szczęście nie muszę borykać się z tym problemem, aczkolwiek znam kilka dziewczyn i widzę co przeżywają, współczuje im z całego serca i Tobie również kochana! <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!