października 26, 2017

Te kilka dni w miesiącu


   Przez te kilka dni w miesiąc tych kobiecych, kim jesteś oazą spokoju, huraganową panienką czy tak jak ta tykającą bombą atomową ej słowo bomby Iranu to przy mnie mały pikuś. Postanowiłam że o tym napiszę bo chyba jestem fenomenem ej serio serio  .




        Od zawsze, kiedy zbliżały się te dni byłam lekko nie znośna, ale od urodzenia najpierw Józia a teraz Mai to przeobrażam się niczym Maska on był bynajmniej śmieszy, bo ze mną o raczej nie idzie wytrzymać Ja sama ze sobą nie wytrzymuje. Tak po ciuchu wam powiem, że ja się czasem zastanawiam jak ten mój małż jeszcze nie spakował walizek i nie poszedł w siną dal.
No, ale do rzeczy każda z nas na ten PMS w mniejszym lub większym stopniu mnie się dostał właśnie ten największy stopień zniosła bym płacze ej czekolada była by najlepszą opcją ale nie ja muszę z grubej rury od razy jestem jak tykająca Bomba nawet lekkie spóźnienie się męża cz dzieciaki za wolno coś robią można by takich sytuacji mnożyć mnie doprowadzają do kurwicy tak to jest bardzo odpowiednie określenie ale najgorszy jest ten stan w głowie nie mogę patrzeć na siebie w lustrze, nie jestem w stanie nic na siebie założyć najlepiej siedziała bym tylko w domu, ale to jeszcze jest spoko najgorsze, że ja się robie agresywna kiedyś dostawało się Józiowi a teraz żeby już nie pogarszać sytuacji, jaka jest między nami rozwalam naczynia w domu, najlepiej bym się spakowała i gdzieś pojechała, bo jeszcze dochodzi rozwód z mężem.
      Szczerze wykańcza mnie to i to bardzo, ale żeby nie było ja już byłam z tym i u lekarza” kobieciarza”, ale też poniekąd z tym problemem chodziłam do psychologa ale Pani psycholożka patrzyła na mnie jak na debila takiego któremu nie można już pomóc, że sobie to wymyślam ej gdybym miała taką bujną wyobraźnie to ja bym ni czyn J.K. Rowling napisała bym Harrego Pottera  i była bym jedną z najbogatszych a tu taki zonk i muszę się z tym męczyć każdego miesiąca. Oczywiście wraz z pojawieniem się tego i owego wszystko mija i znów wracam do poprzedniego stanu znośności.
    A może któraś z was też ma taki problem i znalazła lekarstwo na taki stan….. POMOCY


PS . Zagląda tu sporo osób bardzo chętnie dowiem się Waszych opinii na temat tego miejsca, postów a może chcieli byście się czegoś dowiedzieć o nas. Śmiało pisz będzie mi bardzo miło jeżeli podzielicie się ze mną swoimi spostrzeżeniami.

1 komentarz:

  1. Ja te dni przechodzę dość spokojnie. Na szczęście nie muszę borykać się z tym problemem, aczkolwiek znam kilka dziewczyn i widzę co przeżywają, współczuje im z całego serca i Tobie również kochana! <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger