października 19, 2017

Nie perfekcyjna Pani domu

       Czy wy też tak czasem macie że chciały byście wszytko rzucić i wywalić wszystko z domu by nie było tyle roboty .... tak to witajcie w moim świecie.
Ja mam właśnie taki czas gdzie przechodzę wewnętrzny bunt krzyczę denerwuje się , rzucam kubkami serio serio potrafię rozwalić kubek o podłogę itd bo ileż do cholery jasnej można ustawiać buty w przedpokoju , wynosić naczynia do kuchni odkładać wszystko na miejsce i najgorsze to pranie rosnące jak grzyby po deszczu we wrześniowe poranki.
      I właśnie postanowiłam się zbuntować robiłam tylko tak by nie wezwano na nas sanepidu zabawki walały się po kątach  ze zlewu się usypywało ( tu przyszedł z pomocą mój kochany bałaganiarz i zaczął zmywać )ale szczerze moi współmieszkańcy do czyścioszków nie należą. Najgorsze obok prania są zabawki wysłała bym je na księżyc z biletem w jedną stronę . Kurde połową tych zabawek się nie bawią a jak chcesz je komuś oddać zalewają się łzami, że to ukochane i nie będą mogli bez nich żyć i tak się kończy ....
Jak by tak się przyjrzeć hmmm bunt nie przyniósł aż takich rewelacji ale ja bynajmniej trochę odpuściłam no jednego nie mogę znieść walających się zabawek a dwa diabełki sprzątają tak chętnie jak ja wynoszę śmieci.....
     Z praniem też sobie poradziłam zakupiłam dużo chusteczek wchłaniających kolor i w sumie tylko białe takie wiecie biel Vizira piorę oddzielne i czarne a reszta jak leci wszytko do pralki jedna dwie chusteczki i pranie jak nowe. Pasowanie też ogarnęłam kiedyś chcąc być przykładną mama i żona prasowałam i prasowałam i prasowałam czasem po 2 h dziennie a dziś mam to gdzieś obejrzałam na YouTube "Ule Pedantule" która pokazuje jak się powinno wieszać się ubrania i teraz prasuje tylko jak coś jest naprawdę wymiętolone a reszta jakoś obleci , kurde nie ma co ściemniać mój ślubny ukochany maż bierze jedną rzecz a 66 jest rozwalonych więc po co mam się męczyć i stresować a z resztą czy moje dzieci będą mniej kochana czy szczęśliwe jak im bluzki nie wyprasuje? ( w woli wyjaśnienie nie nie chodzą jak obwiesie w pogniecionych ubraniach jak by je psu z gardła wyjął)
      Ach zapomniała bym o jednym jedynym sprzęcie w domu za który dała bym się pokroić zmywarka o tak to jest to .... ale mogę sobie o niej tylko pomarzyć bo mam bardzo małą kuchnie i mi się nie mieści juz tak myślałam że wywalę szafkę z garnkami itd w sumie zmywarka ważniejsza ale mąż mnie przekonał że dzieciom w czymś jeść trzeba dawać. Na chwilę obecną Adaś robi za zmywarkę ja też ale lubię jak mąż stoi przy zlewie i się wpienia kto nawciągał tyle tych gratów ( uwierzcie mi widok bezcenny).
Tak sobie w sumie siedzę i czytam to co tu naskrobałam i kuźwa ja nigdy nie dostanę szarfy odpowiedzialności ani korony Perfekcyjnej Pani Domu ale dobrze mi z tym a że czasem rzucę jakimś kubkiem czy talerzem  to przynajmniej mam wymówkę jak kupuje nowe.

PS. zdjęcia zapożyczone z internetów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger