sierpnia 31, 2017

Mój czas....

       Siedzę już od godziny i próbuję coś napisać w głowie mam tysiące pomysłów tylko wiecznie czasu brakuje by usiąść i to wszystko spisać.
     Ale dziś to jest mój czas tata zabrał dzieci na plac zabaw a ja mam czas by usiąść w końcu miedzy licznymi obowiązkami..
Jestem już czasem zmęczona tymi wszystkimi obowiązkami mam wrażenie że mój dzień jest jak dzień świstaka, każdy dzień jest taki sam od samego rana do wieczora dokładnie robię to samo dokładnie to samo... dni kiedy coś się zmienia można policzyć na palcach u jednej ręki....
Wiem wiem że dorosłe życie polega głownie na obowiązkach mam dzieci więc muszę się nimi zając jak najlepiej ale czasem chyba wolała bym iść do pracy i wyjść z domu na te kilka godzin... oderwać się tylko od prania, sprzątania i gotowania. Mogła bym w sumie być specjalistką od plam, czyszczenia, prasowania które w sumie bardzo lubię :)
Nie mam tu przyjaciół znajomych oprócz męża i dzieci nie mam dokładnie nikogo....
Staram się żyć normalnie ale czasem przychodzą takie dni jak dziś, ze mam ochotę zakopać się pod kołdrę po czubek głowy i nie wychodzić już nigdy.....
 Brakuje mi tu kogoś z kim mogła bym gdzieś wyjść, oderwać się nie wiem co się ze mną stało że nie potrafię zawiązać jakieś trwałej relacji ....
Nie mam tu rodziny, całymi dniami jesteśmy tylko sami i dzieciaki z rodzicami widuję się średnio dwa razy do roku, bywa naprawdę ciężko...Kocham swoje dzieci ale uwierzcie mi czasem wysłała bym je na księżyc:D
Trochę wylałam z siebie co mi siedzi na sercu.....
      Zaraz pewnie wrócą dzieciaki i będzie trzeba się wziąć w garść ....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger