stycznia 14, 2018

ULUBIEŃCY ........


        Tego jeszcze na moim blogu nie było , ale jak to mówią zawsze musi być ten pierwszy raz. Dziś postanowiłam podzielić się z wami moimi kosmetycznymi ulubieńcami, będą to za równo pielęgnacyjne kosmetyki jak i takie do makijażu.
        My kobiety dzielimy się na dwie grupy te co uwielbiają posiadać dużą ilość rożnych kosmetyków, ciągle szukają i testują i na takie co maja w swojej szewce naprawdę śladowe ilości i do tej grupy do tej pory zaliczałam się i ja. Moje kosmetyki pielęgnacyjne można było policzyć dosłownie na palcach u jednej reki ale jakoś tak od połowy 2017 roku zaczęło to się zmieniać.
I choć nadal na mojej półce nie znajdziecie ogromu kosmetyków mam kilka swoich ulubionych którymi chce się z wami podzielić .
       Pragnę zaznaczyć , że ja się na składach jakoś wyjątkowo nie znam i to są produkty które u mnie się świetnie sprawdziły....
Ja nie mam w swoich zasobach jakiś maga drogich kosmetyków po pierwsze szkoda mi na nie kasy a po drugie żeby dobrze używać np. cieni po 300 zł trzeba się na tym znać takie jest moje osobiste zdanie.
      Z nie kosmetycznych moich największych odkryć są perfumy Versace Bright Crystal.
    Versace Bright Crystal to owocowo – kwiatowy zapach z lekką nutą piżma. Perfumy Bright Crystal pachną dzięki akcentom owoców cytrusowych na początku świeżo, po czym przechodzą w zapach trochę słodszy z tonami piwonii czy magnolii. Zbytnią słodycz wyważają akordy kwiatu lotosu. Zapach w efekcie jest łagodny i czysty, ale przy tym jest bardzo kobiecy i zmysłowy.
Perfumy Bright Crystal pasują najbardziej do lata. Jednak dzięki zapachowi letnich kwiatów można używać tych perfum przez cały rok, gdy zapach przypominać Ci będzie ciepłe, romantyczne wieczory. ( info ze strony iperfumy.pl)


    Pierwszy raz po powąchaniu perfumy nie byłam w stanie o nich zapomnieć, chodziłam koło nich kilka dni ale ich cena z lekka powala 200 zł za perfumy ja nie dam bo często mam tak , że po kilku psiknięciach nie jestem w stanie ich używać dostaje zawrotów głowy, mdli mnie i koniec więc jakoś nie byłam przekonana. Z pomocą przyszedł mi wyjazd do Żyrardowa i moja kochana siostra, która przypomniała mi o perfumerii, która rozlewa perfumy. Zaraz po świętach pobiegłam jak na skrzydłach i co i były... Nie muszę chyba opisywać że stoją u mnie na półce jak na ołtarzyku :D ZAKOCHANA JESTEM NICH PO USZY . Perfumy bardzo długo utrzymują się na skórze, już kilka osób było bardzo ciekawych co to za zapach, ja je polecam z całego serca.



    Największym królem jest krem do rak z Lidla tak tak właśnie z Lidla i kosztuje bagatela 3.99. Jest to krem marki Cien SOS. Jest to skoncentrowany krem do rąk, do skóry suchej i bardzo suchej.
   Był czas (głównie zimą), kiedy moje dłonie były w opłakanym stanie, pękały, bolały czasem krwawiły nie byłam w stanie nawet się umyć z bólu. Próbowałam wszystkiego ale efekt był tylko w momencie nałożenia kremu a mnie chodziło o taki na stałe, aż pewnego dnia mój mąż będąc w sklepie kupił mi ten krem i kurde to był strzał w 10.
   Krem pozostawia taka lepka warstwę i choć to mnie zawsze bardzo denerwowało to zacisnęłam zęby i smarowałam namiętnie, do tego lekki piling by pozbyć się odstających skórek i po tygodniu moje dłonie PRZESTAŁY BOLEĆ !! Po dwóch tygodniach można było wyjść już spokojnie do ludzi. Porównała bym go do Neutrogeny swoja konsystencją i pozostawiam warstwy na dłoniach. Ja używam go od jesieni do wiosny, w lato moje dłonie mam wrażenie że się po nim pocą.


    Na drugim miejscu jest Kremowe Masło do Ciała Vis Plantis.
Masło regenerujące w składzie którego znajdziemy olejek kameliowy oraz wiśnie. Ja go dostałam na urodzimy ale i internecie cena waha się od 15-20 zł
  Skład może nie jest jakoś idealny bo zawiera silikony ( ale nie ma parafiny) , ale kurde ja go polubiłam naprawę bardzo skóra po nim jest aksamitnie gładka a ja mam duże tendencje do przesuszania. Co jest jeszcze w nim fajne to to,że można go stosować na wilgotna skórę i bardzo szybko się wchłania.




   Trzecim bardzo fajnym kosmetykiem jest Ziaja Antyoksydacyjna. Oczyszczający żel micelarny z peelingiem ( Jagody acai)
   Co do kosmetyków Ziaj mam mieszane uczucia, jedne są fajne inny jak np. krem bb są dosłownie do dupy( straszne mnie uczulił), ale ten żel jest naprawdę super do codziennej pielęgnacji ma delikatne drobinki które nie podrażniają, dzięki niemu bardzo zredukowały mi się suche skórki na buzi. Fajnie oczyszcza i naprawdę skóra jest bardzo gładka, a co dla mnie też jest bardzo ważne cudownie pachnie. Ja go kupiłam w Hebe za 7.99


   Na czwartym miejscu uplasował się Nawilżający żel pod prysznic Avon SENSES Winter treasure.
  Żel nie wysusza, ślicznie pachnie, jest naprawdę bardzo wydajny wystarcza niewielka kropla a pieni się jak szalony. Wiem że na pewnie zamówię kolejne opakowanie tylko pewnie już inny zapach .Cena 9.99




    Jeżeli chodzi o kosmetyki do makijażu nie mam tego za wiele, cały czas szukam podkładu idealnego do tej pory dla mnie najlepszy był PODKŁAD AA ( podkład wypełniający zmarszczki), ale on ma dość lekkie krycia a chciała bym trochę mocniejsze , na co dzień mogę go serdecznie polecić ja go używam cały czas co najważniejsze nie podrażnia nie wysusza a też jest w dość atrakcyjnej cenie.




Jestem ciekawa jakie są wasze ulubione podkłady do cery suchej i mieszanej?
   Drugim kosmetykiem do którego często wracam jest tusz do rzęs Avon SUPERSHOCK nie mam słów do niego jak dla mnie jest jeden jedyny niepowtarzalny i mam już chyba 6 opakowanie. Co prawda kupuje też inne maskary, ale zawsze po jakimś czasie wracam właśnie do niego....




     Ach nie mogę zapomnieć o moim prezencie który bardzo lubię a mianowicie jest to szminka REVOLUTION WE WERE LOVERS kochana siostro tfu mikołaju dziękuje ci za niego jej kremowa formuła mnie zachwyciła i ten kolor cud miód i malyna (mój A zawsze się śmieje ze mam pomadki do malowania tylko w domu) . Szminka jest dość trwała ładnie równo się zjada nie wysusza więc czego można chcieć więcej. A nie ma co się oszukiwać jestem posiadaczka dość dużych ust, i zawsze wstydziłam się je tak mocno malować ale cóż jak szaleć to szale.
    Takim czwartym i ostatnim moim ulubionym kosmetykiem są dwie palety cieni też marki Revolution, palety są tanie, dość dobrze wykonane a co najważniejsze dobrze na pigmentowane. Czytając opinie internecie przed jej zakupem byłam taka dość sceptycznie ale ja nie jestem profesjonalistką i dla mnie są super, drugą dostałam od siostry Mikołajki i też jest super. Ba nawet planuje zakup jeszcze jednej w takich kolorach bardziej jesiennych gdzie będą czerwienie, rudości , złoto.







       Jestem bardzo ciekawa jakich wy używacie kosmetyków godnych polecenia? Może wśród waszych ulubieńców znajdę i ja coś dla siebie bo jak na razie nie udało mi się znaleźć idealnego dla mnie kremu do twarzy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger