Nie od dziś wiedziałam że
mój gagatek uwielbia zwierzątka( ma to po tacie) i nie jestem przeciwna posiadaniu
ich w domu, ale zawsze marzyłam o psie niestety u nas wchodzi
rachubę tylko włochaty, dzieciaki mają uczulenie i tak w 2014
pojawił się u nas Ferdek żółw wodno-lądowy a wraz z nim pojawiły
się drugie akwarium z rybkami mielmy ich na prawdę sporo ale cześć zjadł żółw dlatego musiały się przeprowadzić do drugiego
domku a to jakaś choroba man się przyplątała itd ale to nie o tym
ma być. Jak jadę tylko do domu do rodziców to jest wielka miłość
z Denisem psem cioci, ale o tym co pojawi się u nas w domu nigdy mi
się nawet nie śniło ba ja tych zwierzątek nie lubię powodują u
mnie...... Ale co tam
Od jakiegoś czasu Józio namiętnie zbierał ślimaki robił im domki jak to mówi ślimaczy
hotel i jakoś z tym żyłam na działce jest tego dużo więc
spoko..... ale, ale to mu nie wystarczyło zaczął marzyc o
posiadaniu akwarium ze Ślimakami i tak w ostatnią niedziele będę na spacerze spotkaliśmy rodzinę dorodnych winniczków radość i pisków
nie było końca, ślimaki pełzają mu po reku wrrrrr a ten kocha ich
miłością wielką ...... postanowiliśmy spełnić jego marzenie i
tak zamieszkały u nas winniczki a dokładnie 7 winniczków, żeby nie było nie ulegamy każdej zachciance naszych dzieci..........Wrrr
nie jestem z tego zadowolona ale niech ma, jest tak zachwycony
zbieramy jedzonko dla nich itd a co najważniejsze on ich nie
męczy... zasięgnęliśmy opinii i fachowej wiedzy na temat hodowli
itd. Zobaczymy co najważniejsze zawsze możemy je wypuścić na
pobliską łąkę., nie są za bardzo wymagające w hodowli nie są
kosztowne itd...
Zawsze zastanawiałam się po kim on to ma ze kocha tak nietypowe zwierzątka, ale wszystko się już wyjaśniło... mój A zbierał i hodował wszystko co się dało od zaskrońców, jaszczurek po baranka....
A czy wasze dzieci hodują jakieś dziwne, nietypowe pupilki:D
Sami zobaczcie czy takiemu szczęściu można odmówić....






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz