lipca 17, 2017

Leniwa niedziela

          Lubie takie leniwe dni kiedy nic nie trzeba , nie trzeba się spieszyć dzieciaki jeszcze biegają w piżamach za oknem świeci słoneczko a my sobie słodko leniuchujemy....
Można spokojnie obejrzeć coś w telewizji coś poczytać , dzieciaki się bawią...
     Lubie patrzeć kiedy spokojnie się ze sobą bawią bez krzyków bicia itd co prawda takie chwile zdarzają się dość rzadko wiec zawsze celebruję te chwile....
         Swoją drogą często zastanawiam się jak sobie radzić z takimi sytuacjami, bo nie powiem że mam czasem tego po kokardę biją się dosłownie o wszystko kredki, zabawki ba nawet o to kto ma się do mnie właśnie przytulić.;(
      Staram się jak mogę,  czasem jestem oazą spokoju ale niestety ja z reguły jestem nerwus i jak już mój system nerwowy nie daje rady to i krzyk się pojawia, bo ile to można prosić rozbrajać, staram się też wymyślać jakieś rozwiązanie zastępcze typu z czeluści zabawek wyciągam coś podobnego itd, ale też czasem po prostu udaje że nie widzę i nie słyszę muszą sobie poradzić jakoś sami ale to tylko kiedy konflikt jest na skalę domową a nie światową...
     Jestem już tym naprawdę czasem zmęczona i jestem ciekawa jak wy sobie z takimi sytuacjami kiedy wasze dzieci walczą ze sobą jak wygłodniałe tygrysy......
                    A plany na dalszą część niedzieli...na pewno na spacer........

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger