Tak tak dobrze
przeczytaliście moje dziecko jest kosmitą już śpieszę z wyjaśnieniami.
Wszystko zaczęło się
01.06.2015 w dniu kiedy Maja przyszła na świat wszystkie Panie
położne i lekarze się strasznie dziwili że przecież dzieci zaraz
po urodzeniu coś tam pocycusiają i śpią ale nie moje dziewczę ona
jak się do cycka przyssała tak już koniec tylko jej wypadł i była
haja jak nie wiem , tak dawała mi popalić że Panie pielęgniarki
zabrały mi ją na noc dały jej jeść za moją oczywiście zgoda a
ona cały czas płakała nawet już mi smoczka pozwoliły jej dawać co
było zakazane bynajmniej jak kosmitka się rodziła bo ja nawet siku
nie mogłam iść a wiadomo po porodzie szczególnie trzeba dbać o
różne prywatne sprawy.
Człowiek zmęczony
wykończony na skraju szaleństwa kupił butelkę mleko dla skazowców
i próbował jakoś przeżyć ale ssak jak to ssak nie chciał nawet
słyszeć o butelce a co dopiero z niej jeść. Każdy mi mówił że
jak skończy 3 miesiące to się wszystko zmieni itd itd ale ja
czekałam z niecierpliwością kiedy uw dziewcze skończy 3 miesiące
później 6 miesięcy 12, później dwa lata i nadal ma problemy ze
spaniem potrafi się obudzić nocy i nie spać nie ma problemu, że
nie ma światła , że się do niej nie odzywam jak mały wampir. Ale największym problemem i za razem i uważam to za swoja największą porażkę to , że mała śpi ze mną .
Oczywiście ma swoje
łóżeczko i ona tam zasypia ale w nocy muszę ja brać do siebie a
tata idzie do małej spać bo dostaje takich spazmów tak się drze
jak bym jej do cholery skórę zdzierała. Były już próby że tata
ja usypiał ja dzielnie zakładałam słuchawki by nie słyszeć krzyku
a ona biedna padała ze zmęczenia nie wytrzymaliśmy dwa tygodnie nie
dało się tego wytrzymać zwłaszcza że zasypiała tylko
z wycieńczenia płaczem.... skapitulowałam, zresztą zaczynałam mieć
obawę że w końcu ktoś na policję zadzwoni że się nad nią znęcamy
ona tak się darła. Była jedna noc że zasypiała spokojnie i dwie tragiczne...Byliśmy już na skraju wytrzymałości
Udaliśmy się w końcu do lekarza
ogólnie stwierdził zaburzenia snu dostała kosmitka syrop po którym
miała spać jak aniołek a tu jedna noc przespała a później po
syropie pojawiły się koszmary senne i zdecydowaliśmy, odstawiamy.
Dziś mamy 2 lata i 3
miesiące i zmiany jak nie było tak nie ma nadal. Teraz jak to pisze
mała smacznie zasnęła w swoim łóżeczku ( żeby nie było ona tam
chętnie zasypia) ale wiem że za godzinę za dwie ona będzie już ze
mną i tak noc w noc czasem się zdarza jedna noc w miesiącu kiedy śpi
całą noc u siebie poprosi o picie i idzie dalej spać.
Szczerze przeszperałam już
internet, przeczytałam kilka książek i jestem głupia co mam
jeszcze zrobić już tak sobie myślałam że się któregoś dnia
spakuje odprowadzą mnie na stację i pojadę na weekend do rodziców
i może jakoś się to zmieni bo do jasnej cholery jestem już głupia
i nie wiem co mogę jeszcze zrobić.
A może macie jakieś
podpowiedzi i doświadczenie z takim samym problemem będę strasznie wdzięczna za każdy pomysł. Jesteśmy już naprawdę tym strasznie zmęczeni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz