października 04, 2017

Moje dziecko jest kosmitą.

 

Tak tak dobrze przeczytaliście moje dziecko jest kosmitą już śpieszę z wyjaśnieniami.
Wszystko zaczęło się 01.06.2015 w dniu kiedy Maja przyszła na świat wszystkie Panie położne i lekarze się strasznie dziwili że przecież dzieci zaraz po urodzeniu coś tam pocycusiają i śpią ale nie moje dziewczę ona jak się do cycka przyssała tak już koniec tylko jej wypadł i była haja jak nie wiem , tak dawała mi popalić że Panie pielęgniarki zabrały mi ją na noc dały jej jeść za moją oczywiście zgoda a ona cały czas płakała nawet już mi smoczka pozwoliły jej dawać co było zakazane bynajmniej jak kosmitka się rodziła bo ja nawet siku nie mogłam iść a wiadomo po porodzie szczególnie trzeba dbać o różne prywatne sprawy.
Człowiek zmęczony wykończony na skraju szaleństwa kupił butelkę mleko dla skazowców i próbował jakoś przeżyć ale ssak jak to ssak nie chciał nawet słyszeć o butelce a co dopiero z niej jeść. Każdy mi mówił że jak skończy 3 miesiące to się wszystko zmieni itd itd ale ja czekałam z niecierpliwością kiedy uw dziewcze skończy 3 miesiące później 6 miesięcy 12, później dwa lata i nadal ma problemy ze spaniem potrafi się obudzić nocy i nie spać nie ma problemu, że nie ma światła , że się do niej nie odzywam jak mały wampir. Ale największym problemem i za razem i uważam to za swoja największą porażkę to , że mała śpi ze mną .
Oczywiście ma swoje łóżeczko i ona tam zasypia ale w nocy muszę ja brać do siebie a tata idzie do małej spać bo dostaje takich spazmów tak się drze jak bym jej do cholery skórę zdzierała. Były już próby że tata ja usypiał ja dzielnie zakładałam słuchawki by nie słyszeć krzyku a ona biedna padała ze zmęczenia nie wytrzymaliśmy dwa tygodnie nie dało się tego wytrzymać zwłaszcza że zasypiała tylko  z wycieńczenia płaczem.... skapitulowałam, zresztą zaczynałam mieć obawę że w końcu ktoś na policję zadzwoni że się nad nią znęcamy ona tak się darła. Była jedna noc że zasypiała spokojnie i dwie tragiczne...Byliśmy już na skraju wytrzymałości
Udaliśmy się w końcu do lekarza ogólnie stwierdził zaburzenia snu dostała kosmitka syrop po którym miała spać jak aniołek a tu jedna noc przespała a później po syropie pojawiły się koszmary senne i zdecydowaliśmy, odstawiamy.
Dziś mamy 2 lata i 3 miesiące i zmiany jak nie było tak nie ma nadal. Teraz jak to pisze mała smacznie zasnęła w swoim łóżeczku ( żeby nie było ona tam chętnie zasypia) ale wiem że za godzinę za dwie ona będzie już ze mną i tak noc w noc czasem się zdarza jedna noc w miesiącu kiedy śpi całą noc u siebie poprosi o picie i idzie dalej spać.
Szczerze przeszperałam już internet, przeczytałam kilka książek i jestem głupia co mam jeszcze zrobić już tak sobie myślałam że się któregoś dnia spakuje odprowadzą mnie na stację i pojadę na weekend do rodziców i może jakoś się to zmieni bo do jasnej cholery jestem już głupia i nie wiem co mogę jeszcze zrobić.
A może macie jakieś podpowiedzi i doświadczenie z takim samym problemem będę strasznie wdzięczna za każdy pomysł. Jesteśmy już naprawdę tym strasznie zmęczeni.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger