lipca 28, 2017

Zoo

                  W ostatnią środę wybraliśmy się do Zoo do Opola jest położone od naszego miasta tylko 40 minut jazdy pociągiem co jest zawsze największa uciechą naszych dzieci. Józio pociągi kocha od maleńkości i generalnie jego świat krąży w około pociągów, ale do rzeczy.
Ostatni razy byliśmy tam jakieś 5 lat temu i mam takie swoje własne odczucia że od tego czasu sporo tam się zmieniło niestety na minus jest mniej zwierząt itd ale i tak można tam naprawdę super spędzić czas.... Do zoo prowadzi za pewne sporo dróg ale mi się podoba ta przez Odrę robi niesamowite wrażenie...


A zatem:

Ogród Zoologiczny Opole powstał w latach 30-tych XX wieku na terenie parku położonego na Wyspie Bolko, którego prywatny fragment zajmujący około 1 ha został przekształcony w zwierzyniec. W 1936 roku, ze względu na ogromną popularność tego miejsca, ówczesne władze miejskie udostępniły ZOO publiczności, jednocześnie opłacając jego utrzymanie. W czasie II Wojny Światowej zwierzęta zostały wywiezione do Niemiec, a zniszczenia spowodowały likwidację obiektu. Dopiero w 1952 roku powstał Komitet Odbudowy Zwierzyńca w Opolu, którego staraniem 22 lipca 1953 roku Ogród został ponownie otwarty zajmując powierzchnię 2,4 ha. Klatki i wybiegi budowano w czynie społecznym, a kolekcję krajowych zwierząt wzbogacano o rzadkie i egzotyczne gatunki. Ogromnym sukcesem okazał się pierwszy w Polsce przychówek niedźwiedzi himalajskich i walabii Benetta.

              Dla naszych dzieciaków zwiedzanie zoo mogło by zakończyć się na oglądaniu Uchatek Kalifornijskich które swoja droga są naprawdę świetne i sama miałam trudność z odejściem od ich wybiegu:), fajne jest jeszcze to ,że porobione są wyspy gdzie się wchodzi jak by do miejsca gdzie zwierzęta żyją na wolność, jest wyspa lemurów , papugarnia gdzie są specjalne miejsca w których widzi się papugę na żywo bez  szyby.Szkoda tylko, że nie udało nam się zobaczyć małp na które czekały dzieciaki ale była to pora po karmieniu i one po prostu pochowały się na drzemkę...
Ale za to był największy goryl.....eee w sumie to gorylica :D

W Opolskim Zoo jest naprawdę sporo zwierząt takich jak : lemury, małpy, bezkręgowce, hipopotamy miniaturki, pantera śnieżna, przecudnej urody żyrafy które dochowały się potomstwa( a które ja uwielbiam te ich długie rzęsy ubóstwiam Żyrafy), zebry i jeszcze wiele wiele innych gatunków zwierząt.



                 Uciechą dla dzieci są też plance zabaw, zjazd linowy, mini Zoo gdzie można nakarmić zwierzątka, zrobić pamiątkowe zdjęcie itd.
Powiem szczerze że Józia nie było w stanie nic odciągnąć od największego placu takiego centralnego, gdzie znajdują się rzecz do wspinaczki rożne budowle hmm linowe.. Są miejsca gdzie można coś zjeść czy napić się ale jest też coś co mnie zabiło ja rozumiem że Zoo musi zarabiać itd ale dzieciaki chcieli jakąś pamiątkę i poszliśmy do Sklepiku z pamiątkami i ceny zabijają naprawdę za maleńkiego misia czy jakaś figurkę liczą sobie takie ceny że w normalnym sklepie za taka samą kwotę można kupić naprawdę potężnego misia:, na szczęście nie tylko ja miałam takie uwagi i spostrzeżenia bo już myślałam że włączyło się moje skąpstwo :))
                   Dzień nam upłynął tak szybko nim się obejrzeliśmy trzeba było wracać do domu ale i tak długo będziemy wspominać ten dzień.....
Pisząc ten tekst zapytałam swoje dzieci jakie zwierzęta zapamiętali i co podobało im się najbardziej Józio bez wahania stwierdził że pająki i Uchatki no i plac zabaw, a Maja jak to maja swoim czarującym uśmiechem stwierdziła foki i konie (czyt.. Zebra :) więc jeżeli kiedyś pojedziemy jeszcze do Zoo nasze wiedzenia skończy się na Uchatkach.
Jeżeli będziecie mieć okazję pojechać do Opolskiego Zoo to polecamy......



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Nieperfekcyjna Olka , Blogger